Philip Jose Galit, znany pod pseudonimem Shadow Ace, to artysta teatru cieni z Filipin. Jego występy, które opierają się wyłącznie na światłach i ruchach rąk, zapewniły mu miejsce jako finalista programu Asia’s Got Talent. Jak się jednak okazuje, jego twórczość zachwyca nie tylko widzów.
Jest to szczególnie widoczne na przykładzie jego kota Kutiloga.
Według Galita zwierzę jest bardzo zabawne i trochę psotne. Jego imię pochodzi od tagalskiego słowa „kulit”, które oznacza „zabawny” lub „niespokojny”. Jednocześnie kot pozostaje niezwykle czuły.
Niedawno Kutilog ponownie wykazał swoją aktywność. Podczas gdy właściciel ćwiczył przed małą publicznością kolejny numer domu, kot podszedł bliżej i usiadł tuż przed nim.
Kiedy Cutilog zauważył cienie na ścianie – zwłaszcza kształt dłoni inspirowany Michaelem Jacksonem – zdecydował, że ma prawdziwy przedmiot do zabawy. Kociak był całkowicie zafascynowany tym, co się działo i postrzegał cień jako żywego partnera.
Sam Galit przyznaje, że posiadanie zwierzaka sprawia, że próby są o wiele przyjemniejsze. Czasami jednak utrudnia to koncentrację – pojawia się chęć odwrócenia uwagi i zabawy z kotem.
Coochie jest zawsze w pobliżu: czy to polowanie na cienie na ścianie, czy wesołe zabawy u stóp właściciela. Po prostu lubi być częścią tego, co się dzieje.
Nic dziwnego, że Galit bardzo kocha zwierzęta – często stają się one częścią jego występów. Według niego zwierzęta odgrywają ważną rolę w stanie emocjonalnym człowieka, szczególnie w chwilach samotności, pomagając poczuć wsparcie i spokój.
Choć artysta podczas spektakli pozostaje „za kulisami”, nigdy nie jest sam. Niezależnie od postaci stworzonych przez jego ręce, w pobliżu zawsze znajduje się uważny widz – gotowy w każdej chwili wkroczyć do gry.